Co się stało nie powróci, człowiek na własnych błędach się uczy

Z powrotem z otchłani minionego czasu



Czy tak bywa zawsze?


Ileż to czasu minęło odkąd ta karta mojego życia została otwarta, a ileż minęło od jej zamknięcia? Granice obydwu zdarzeń zacierają się między sobą, jakby nie istniały bądź nigdy nie zostały zdmuchnięte przez ostatni powiew dawnych lat. Zresztą czy zawsze musimy widzieć siebie coraz dalej, odleglej od tego co było zaledwie miesiąc czy rok temu? Jak to jest? Gubię się już we wszystkich założeniach, w ocenach i opiniach, które potrafią zmienić się niespodziewanie i kategorycznie, by znów wtoczyć sie na inny tor, inną planszę tej szermierczej walki z wyimaginowanymi myślami. Szukam, drążę w pamięci i nie wiem co chcę odnaleźć. Wiem tylko, że mając mieszane uczucia wobec prawie każdego aspektu swojego życia nie można być spokojnym.
astoria 2006-11-08 14:55:52
skomentuj (2)
>